Steve Lovecek Lichtag

poniedziałek, 08 marca 2010 14:02

Ze Stevem Lichtagiem rozmawiał Jerzy Porębski dla activelifedvd.pl

JP:
Co będziesz robił za 20 lat?

SL:
Będę leżał przy basenie albo w małej ciemnej komórce i odpoczywał. Na 100% wiem tylko to, że nie będę stał w kolejce na dyskotekę.

JP:
Co czujesz przed przystąpieniem do nowej produkcji?

SL:
Czuję wielki strach, że film się nie uda, że nie będzie się podobał mnie i widzom. Te uczucia powtarzają się zawsze.

JP:
Życie prywatne a przygoda?

SL:
Życie prywatne jest prywatne, bardzo je chronię. Przygoda to dla mnie droga, której nigdy nie jest zbyt dużo i nie zawsze jest do dyspozycji.

JP:
Najważniejsza nagroda filmowa?

SL:
W ciągu ostatnich 10 lat dostałem bardzo wiele Nagród i dokładnie nie wiem, która jest ta "naj". Za sukces uważam wszystkie "double" czyli otrzymanie na jednym Festiwalu i Grand Prix i Nagrody Widzów. To mnie zawsze cieszy.

JP:
Czy w jakiś sposób płacisz za miłość do adrenaliny?

SL:
Nie. Poświęcam jej czas a ona mi zawsze dziesięciokrotnie odpłaci.

JP:
Czegoś w życiu żałujesz?
SL:
Chyba podróżowania na "rachunek" rodziny, jednak chcąc robić to inaczej musiałbym znaleźć na to dużo wewnętrznej siły.

JP:
Twoje 3 życzenia do spełnienia przez złotą rybkę:

SL:
Być mądrym, bardzo utalentowanym i adekwantnie do tego bogatym. To przecież nie tak dużo. To przecież mogła by mi dać.

JP:
Jaka droga prowadzi z Czech na oceanów?

SL:
Raczej daleka.

JP:
Który twój film będzie najważniejszy w życiu?

SL:
Ten następny, a jeśli nie wyjdzie to kolejny.

JP:
Nad czym pracujesz teraz?

SL:
Kończymy nowy film " Last Whale hunters" i przygotowujemy nowy projekt w 3D, który jest na etapie początkowym. Będzie o rekinach i bardzo się cieszę. To projekt na 2 lata, a więc za 2 lata, cześć.

Poprawiony: wtorek, 23 listopada 2010 15:23
 

Polecane strony