Marie Jirmannova

wtorek, 30 marca 2010 13:49

Rozmowa z Marie Jirmannovą dla activelifedvd.pl

JP:

Byłem na Waszym Festiwalu już trzykrotnie i zawsze było to święto wspinaczkowo-filmowe. Czy tak to będzie dalej?

MJ:

Bardzo się staramy by tak zostało. Chcemy by do nas jeździli wspinacze i nie tylko wspinacze, aby nie tylko skorzystali z ciekawego programu ale spotykali przyjaciół i kolegów. Festiwal bez krawatów - przyjacielskie spotkanie z ;filmami, na biesiadzie, przy piwie...


JP:

Teplicki Festiwal ma w Czechach najdłuższą tradycję ale jest już kilka innych. Współpraca czy konkurencja:

MJ:

Konkurencji bać się nie musimy, gdzie indziej jest taka okolica? Takie warunki?

Nie ma tego w miastach gdzie pozostaje tylko oglądać filmy w kinie.

Raczej współpraca, tegoroczna Ekspedycyjna Kamera to właściwie przedłużenie naszego Festiwalu, pokazy nagrodzonych filmów w różnych miastach w kraju.

JP:

Czy dyrektorka Festiwalu mając tyle obowiązków znajduje czas na obejrzenie filmów?

MJ:

Do chwili obecnej widziałam wszystkie filmy, które często z braku czasu zabierałam do domu kiedy byłam w komisji preselekcyjnej. W tym roku już wiem, że to się mi nie uda. Nie będzie mojej koleżanki, która bardzo mi pomagała przed i w trakcie Festiwalu. Pracuję jeszcze w Urzędzie Miejskim gdzie również dodano mi pracy. Niestety nie mogę robić wyłącznie festiwalu...

JP:

Ulubiony filmowiec?

MJ:
Kocham filmy Pavla Barabasa. Nie ma sensu mówić, który z nich bardziej... po prostu każdy jego film ma swoją duszę.

JP:

Polacy odwiedzają Festiwal również jako goście specjalni. Kogo zapamiętała Pani szczególnie?

MJ:

Na pewno Andrzeja Zawadę. Był u nas w Jury w roku 1998 i był to również pierwszy mój Festiwal. Muszę również wymienić Janusza Majera, także Alka Lwowa, przyjaciela, który jest Festiwalowi zawsze wierny.

Oczywiście znam również innych znanych wspinaczy jak Krzysztof Wielicki, Piotr Pustelnik, Artur Hajzer, Ryszard Pawłowski...

JP:

Czy współpracujecie z jakimś polskim Festiwalem?

MJ:

Na początku bardzo pomagałam Zbyszkowi Piotrowiczowi, dyrektorowi Festiwalu w Lądku Zdroju. Byłam tam zawsze na pierwszych rocznikach a on jeździł do nas. Pomagaliśmy sobie również z ;Jury, przekazujemy kontakty na filmowców. Działa to bardzo dobrze.

JP:

W sierpniu kolejny Festiwal, co ciekawego tym razem?

MJ:

Jeśli chodzi o filmy to w tym momencie jeszcze nie wiem co nam nadeślą, Pracujemy nad programem całości. Na pewno pozostaną cieszące się powodzeniem zawody w boulderingu i już tradycyjny bieg. Slack line musimy również pozostawić. Będzie więcej ciekawych konkursów, koncerty i dia show na stadionie.

JP:

Teraz może Pani zaprosić Polaków, którzy przeczytają tę rozmowę na najbliższy Festiwal:

Zaplanujcie sobie czas wolny w ostatni sierpniowy weekend 26-29.08.2010. i przyjedźcie do nas do Teplic nad Metuji na 27 MHFF.

NIE BĘDZIECIE ŻAŁOWAĆ!

 

Poprawiony: wtorek, 23 listopada 2010 15:24
 

Polecane strony